piątek, 27 września 2013

Powstanie Warszawskie (58)

Powstania dzień 58.

Dziennik - Mokotów kapituluje, a potem Niemcy - jak zwykle - łamią "odrobinę" postanowienia, mordując część jeńców. A potem się dziwią, że Żoliborz nie chce kapitulować... sytuacja powstańców jest tragiczna - broni się już tylko enklawa na Żoliborzu i Śródmieście.

*****
Dziennik


27 Września, od 8 rano natarcie Niemieckie na Mokotów; resztki oddziałów AK bronią się jeszcze w rejonie Bałuckiego, Wiktorskiej i Belgijskiej. Po przeanalizowaniu sytuacji strona polska wysyła parlamentariuszy celem pertraktacji w sprawie ewakuacji ludności cywilnej i rannych oraz ustalenia warunków kapitulacji dzielnicy. Gen. von dem Bach zapewnia parlamentariuszy, że Powstańcy będą traktowani zgodnie z postanowieniami konwencji genewskiej. Mokotów kapituluje około południa,.
Jednocześnie, wbrew zapewnieniom von dem Bacha, Niemcy mordują około 120 powstańców jacy zagubili się w kanałach i wyszli na powierzchnię przy ul. Dworkowej.

Gen. Antoni Chruściel „Monter” nakazuje ppłk. Józefowi Rokickiemu „Karolowi” natychmiastowy powrót ze Śródmieścia na Mokotów. W nocy z 27 na 28 „Karol” wyrusza z powrotem na Mokotów. Przejście kanałami okazuje się jednak niemożliwe, więc ten zawraca (ale kapitulacji Mokotowa i tak już nie mogli zatrzymać).

Na Śródmieściu trwają rozmowy polskich i niemieckich parlamentariuszy.

Dowódca obrony Żoliborza, ppłk. „Żywiciel” odrzuca niemiecką propozycję kapitulacji. Do odpowiedzi odmownej załączony jest protokół z oględzin miejsc morderstw cywilnych mieszkańców Marymontu.

W Puszczy Kampinoskiej Niemcy rozpoczynają przygotowywaną od tygodnia operację „Sternschnuppe” (Spadająca Gwiazda), której celem jest likwidacja grupy „Kampinos”, zapewniającej wsparcie dla Powstania i przechwytującej po częstokroć zrzuty dla Warszawy (łatwiej je było odbierać w Puszczy, gdzie 100% trafiało w ich ręce, niż zrzucać nad Warszawą, gdzie np. podczas misji 110 "Latających Fortec" powstańcy odebrali jakieś 10%...).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz