środa, 11 września 2013

Powstanie Warszawskie (42): Czerwoni już blisko!

Powstania dzień 42.

Dziennik - niemiecki ciężar natarcia powoli się przenosi ze Śródmieścia na Czerniaków. Głównie dlatego, że na Czerniakowie mogą potencjalnie lądować desanty, a na Śródmieściu (odciętym od Wisły) - to tak nie bardzo.
Poza tym komuniści znów robią dobra minę; no tak: odsiecz się uda, to będą "ratownikami", nie uda, to zwalą na AK i powiedzą, że próbowali pomóc.

*****
Dziennik



11 Września - początek niemieckiego natarcia na Czerniaków. Powstańcy tracą na Czerniakowie Stację Pomp, ale utrzymują za to Przemysłową, zbieg Czerniakowskiej z Łazienkowską i Port Czerniakowski. Utrzymano tez skarpę przy ul. Książęcej, jedyne połączenie Czerniakowa ze Śródmieściem-Południe. 

Na Śródmieściu odebrano duży zrzut broni i medykamentów, co znacząco poprawiło nastroje.

Rozmowy kapitulacyjne prowadzone z Niemcami przerwane z powodu niedostatecznych gwarancji wobec powstańców, pomocy w formie zrzutów, a także zbliżającej się odsieczy sowieckiej - huk artylerii na Pradze jest dobrze słyszany w Warszawie, widziane są walki powietrzne lotnictwa sowieckiego i niemieckiego. 
 
Dwie kurierki Armii Ludowej w nocy przeprawiły się przez Wisłę na Pragę, w celu skontaktowania się z Sowietami i przekazania informacji o sytuacji miasta; już dwa dni później kurierki stanęły przed obliczem Rokossowskiego i prosiły o pomoc. Rozpisała się o tym lubelska prasa PKWN odpowiadając „pomoc zostanie udzielona”.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz