piątek, 13 września 2013

Powstanie Warszawskie (44): Krasnoarmiejscy już za rzeką

Powstania dzień 40 i 4. To nie może być przypadek, że w tak mickiewiczowskim dniu za rzeką pojawili się krasnoarmiejcy!

Dziennik - Cały niemiecki wysiłek wojenny w Warszawie nadal jest skierowany na Czerniaków.

*****
Dziennik



13 Września kolejny dzień ciężkich walk na Czerniakowie. Przy użyciu artylerii, czołgów i dział szturmowych Niemcy atakują powstańcze pozycje ze wszystkich kierunków. Oddziały AK zostały zmuszone do wycofania się z Portu Czerniakowskiego, bloków na ul. Przemysłowej, budynku Gazowni przy ul. Ludnej; po podpaleniu przez Niemców, nie udało się ugasić gmachu ZUSu i tam też wycofano się (kilkudziesięciu rannych zginęło w płomieniach); w zajętej a nie spalonej części tegoż gmachu Niemcy wymordowali rannych i ludność cywilną. 

Kontrataki w celu odbicia szpitala Św. Łazarza nie powiodły się i definitywnie został utracony; nie udał się również kontratak oddziałów AK na Książęcą ze strony placu Trzech Krzyży, przez co połączenie naziemne między Czerniakowem i Śródmieściem-Południe zostało definitywnie i całkowicie przerwane.

Ludność cywilna, jaka zdążyła się ewakuować do Śródmieścia, powoduje w nim ogromne zagęszczenie.

Niemcy wysadzili trzy mosty warszawskie (z uwagi na zbliżającą się linię frontu): Poniatowskiego, Kolejowy i Kierbedzia.

Tego dnia sowiecka 143. Dywizja Piechoty doszła do prawego brzegu Wisły na wysokości Saskiej Kępy; powstańcy zobaczyli wreszcie wyczekiwaną odsiecz.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz